Ale nie ciszą, która jest uległością, nie ciszą, która jest milczeniem z powodu strachu, obrażenia czy złości. Za to ciszą, która daje spokój umysłu i MOC.

A teraz zaczynam MÓWIĆ.

Przemawiam teraz jako KOBIETA i jako CZŁOWIEK.

Ponad podziałami, ponad ustawami, ponad płcią, ponad religiami.

O co chodzi w tym konflikcie? O to, że chce się nam – ludziom zarówno kobietom jak i mężczyznom narzucić swoje poglądy i swoje wartości. SIŁĄ. PRZEMOCĄ. I prawem, które jest tak skomplikowane i tak skonstruowane, że wydaje się, iż istnieje ono wyłącznie dla niego samego, a nie dla nas – LUDZI. Przez to tworzą się podziały. Tworzy sięrozłam. Oni- my, czarni-biali, dzieci-dorośli, kobiety-mężczyźni.

Ale jak mieliśmy okazję zaobserwować, potrafimy połączyć się jako ludzie. Oddolnie. Działać intuicyjnie.

Zastrasza się nas, manipuluje się nami od wieków. Jak nie w tej sprawie, to w innej, ale czuję, że idą czasy kiedy w końcu w Człowieku budzi się Człowiek. Budzi się naszaŚWIADOMOŚĆ.

To my, kobiety i mężczyźni wyznaczamy rytm.

Chcesz zmienić moje poglądy? Zainspiruj mnie. Zrób to Własnym PRZYKŁADEM. Z mądrością, dobrocią, łagodnością i życzliwością. Pokaż mi, może to ja się mylę.

Ale nie narzucaj mi odgórnie swoich praw, bo jestem KOBIETĄ. I CZŁOWIEKIEM. Co z tego? NIC i WSZYSTKO.

Bo odkryłam swoją moc, która raz odkryta, nie pójdzie już w zapomnienie.

Jestem jak lotos kwitnący na bagnie. Wyrastam z niego czysta i silna. I nie jesteś w stanie zabronić mi rosnąć, bo obok mnie wyrasta lotos za lotosem. Ramię w ramię. Morze lotosów…

Jestem jak woda. Niestała. Elastyczna. Słuchająca wiatru, drzew, gwiazd i SIEBIE.

Jestem zmienna. Przybieram postać wartkiego wodospadu, mgły, letniego deszczu czy zimnego lodu. Jestem rzeką ŻYCIA. Jestem zarówno słaba jak i silna. Drążę swoją mocąstabilny od wieków kamień. Kropla po kropli. Konsekwentnie. A kamień? Cóż… Może walczyć, może z ogromną agresją rzucać się w moje odmęty, ale czym większa będzie jego siła, tym szybciej spadnie na moje dno, nie robiąc mi przy tym żadnego uszczerbku…

Nie może mnie zranić.

Możesz próbować spalić mnie na stosie przez moje poglądy, moją śmiałość i moją odwagę. Zamienię się więc w chmurę i spadnę na Ciebie lawiną deszczu, budząc Cię z twojego letargu.

Jestem kobietą. I szanuję siebie. W całej moje godności. W całym moim spokoju. W całej mojej Ciszy i w całym moim Słowie.

Uszanuj to i przestań ze mną walczyć.

Bo NOWA KOBIETA potrzebuje u boku NOWEGO MĘŻCZYZNY.

Silnego, mądrego, współczującego, wrażliwego. Mężczyzny, który przestanie być w końcu inteligentny i stanie się MĄDRY. A z tą właściwością umysłu będzie wiedział co zrobić w nowej rzeczywistości. Zarówno z dzieckiem jak i z osobą starszą. Zarówno z rośliną, jak i zwierzęciem. Z każdą odmianą życia.

Bez przemocy. Bez agresji. Bez gniewu.

JESTEM KOBIETĄ. JESTEM PRO ŻYCIE. ZAWSZE BYŁAM I ZAWSZE BĘDĘ.

Dorota Kościukiewicz-Markowska


 

Więcej informacji o akcji „STOP Przerwij konflikt ciszą” znajdziesz na facebook.com/events/1787699794838540/


 

(obraz w nagłówku: Frida Kahlo „Uścisk miłosny wszechświata”)

KOMENTARZE: