Medytacje uważności


Obecnie z medytacji uważności korzysta się na wielu płaszczyznach. Uważność wykorzystuje się w medycynie – w przypadku m. in. bólu chronicznego, chorób serca, nowotworów czy stwardnienia rozsianego. Medytację uważności od wielu dekad wykorzystuje się też w psychologii i psychoterapii – redukuje się dzięki niej chroniczny stres, depresje, ataki furii czy agresji, poprawia się relacje z samym sobą, z innymi i ze światem.
Medytacja uważności prowadzi ogólnie do bardziej świadomego, uważnego życia, a co za tym idzie zwiększa poziom naszego dobrego samopoczucia i szczęścia. Jeśli uznamy szczęście za główny sens i cel człowieka, to medytacja jest drogą, która prowadzi nas we właściwym kierunku.
Podejście to wywodzi się z buddyzmu aczkolwiek od wielu dekad wykorzystywane jest jako jedno z głównych narzędzi w psychologii. Jest tematem prac badawczych naukowców – neurobiologów, fizyków, biologów czy psychologów.
Medytacja zmienia funkcjonowania oraz strukturę mózgu.
Poprawia nie tylko subiektywną jakość naszego życia ale i rzeczywiście nasze życie staje się pełniejsze.
Do cech wyrabianych przez uważność należą:
– Zrównoważenie emocjonalne
– Spostrzegawczość
– Zdolność do wyciszania zamętu w umyśle
– Pewność siebie i odwaga
– Elastyczność
– Wolność od osądzania siebie
– Koncentracja
– Kreatywność
– Lepsze podejmowanie decyzji
– Świadome wybory
Medytacja uważności jest to narzędzie, które w dużym stopniu przyczynia się do naszego zadowolenia z życia, a co za tym idzie do poczucia szczęścia.
Niezależnie od wykonywanego zawodu, niezależnie od płci i wieku, niezależnie od tego czy jesteśmy zdrowi czy chorzy, biedni czy bogaci, medytacja uważności może nam przynieść niesamowite korzyści. Bo jesteśmy wszyscy ludźmi. I to jest naszą cechą wspólną. Wszyscy czujemy i wszyscy chcemy żyć szczęśliwiej. Czasami zapędzamy się w tarapaty rzeczywistości, która przytłacza. Brak czasu na autorefleksję powoduje chroniczne napięcie. Już nie wiemy po co ani dokąd biegniemy.
Medytacja jest zatrzymaniem.
Rozglądnięciem się wokół i dostrzeżeniem efektu naszych dotychczasowych działań z pełną odpowiedzialnością. Jest zauważeniem przyszłych celów z wykorzystaniem istniejących zasobów. Jest też pełną akceptacją siebie. Bo nawet pod płaszczem depresji czy furii skrywa się w środku człowiek. Człowiek, który tak samo zasługuje na miłość jak każdy inny. Człowiek, który dzięki uważności potrafi zadecydować mądrze i wybrać najlepszą opcję, jaka w danym momencie istnieje. Bo potrafi on widzieć nie tylko to, co jest blisko. Potrafi sięgać świadomością zarówno w głąb – widząc swoje ograniczenia, swoje przekonania i swoje plusy, jak i w czasoprzestrzeń – widząc konsekwencje swoich działań w czasie nie tylko teraźniejszym ale i przyszłym oraz jakie mają one wpływ w szerokim kontekście na rzeczywistość.
Medytacja jest procesem długotrwałym. Wymaga swego rodzaju dyscypliny i cierpliwości, wymaga konsekwencji i determinacji. A jako, że jest szczodra, oddaje w zamian dużo więcej. Dzięki niej stajemy się bardziej cierpliwi, bardziej konsekwentni i bardziej zdyscyplinowani. To spirala, która ciągnie nas w górę.
Uważność jako praktyka pokazuje nam jak lepiej żyć, jak mądrzej podejmować decyzje, jak trafniej dokonywać wyboru. Pokazuje nam to, co ważne. Dzięki niej widzimy jaśniej cel i sens istnienia. Dzięki niej zauważamy w nowy sposób innych ludzi i zaczynamy bardziej pielęgnować bliskie relacje. Zaczynamy bardziej troszczyć się o siebie i o innych. Zaczynamy bardziej kochać. Zaczynamy bardziej być, bardziej żyć, bardziej czuć.
Zauważamy to, co daje nam zadowolenie z życia i pielęgnujemy to świadomie.
Stajemy się sobą. Akceptujemy się a potem tworzymy i zmieniamy to, co może się zmienić. Ale zawsze zaczynamy od siebie, nie od kogoś innego. Zmieniamy się w równowadze, zauważamy nasze przeciwieństwa, zauważamy nasze negatywne emocje, zauważamy nasze słabości, błędy, wszystko to, co nas upokarza, zawstydza czy wzbudza poczucie winy. Zauważamy też to, co nas uwzniośla, to, co jest pięknem naszej istoty, zauważamy naszą siłę i naszą moc.
Przeżywamy wszystkie emocje, bo ich się już nie boimy. Smutek, strach, złość, radość… Nie uciekamy przed niczym, nie tłumimy niczego, nie chowamy głowy w piasek. Ale reagujemy adekwatnie do sytuacji. Przeżywamy życie wielowymiarowo, wielobarwnie i z pełną świadomością naszego istnienia i naszych wyborów; co jest odwrotnością bycia na autopilocie.
Uważne życie jest odwrotnością pomieszania. Nie skaczemy jedynie od celu do celu czy od sukcesu do sukcesu. Nie wybiegamy tylko w przyszłość. Cieszymy się drogą – tym, co jest pomiędzy szczytami, bo wiemy, że świadomie sami ją wybraliśmy. Cieszymy się teraźniejszością, nie bojąc się zarazem przyszłości. Planujemy wtedy, kiedy uznamy, że jest to czas na planowanie. Marzymy wtedy, kiedy uznamy, że jest to czas na marzenia, i żyjemy chwilą nie tylko podczas chwil kiedy jesteśmy w teraźniejszości ale nawet wtedy, kiedy wybiegamy umysłem w przyszłość. Świadomie analizujemy siebie, swoje zasoby i jasno określamy cel. Potem stawiamy pierwszy krok i cieszymy się nim tak samo jak krokiem ostatnim, tym, który jest już dla nas celem samym w sobie.
Po drodze zaś uważnie obserwujemy rzeczywistość. Może jakiś jej element uległ zmianie? Może cel wcześniej obrany nie jest już aktualny? Potrafimy więc czasem i świadomie rezygnować z danego celu lub modyfikować go, przekształcać tak, by pasował do tego, co jest.
Zaczynamy czuć, że mamy wpływ na swoje życie
Bo mamy wpływ na interpretację naszych myśli.
A dzięki temu mamy wpływ na nasze emocje, które są żywym wyrazem życia.
Czujemy smutek, nie tłumimy go aż stanie się nie do zniesienia depresją. Czujemy go, wiemy dlaczego go przeżywamy i potrafimy go wyrazić. Zauważamy stratę jako nieunikniony przejaw życia.
Czujemy strach i nie tłumimy go aż stanie się nie do zniesienia napadami paniki z całą serią doznań somatycznych. Zauważamy go i zauważamy też myśl, która była wcześniej. Czy ta myśl jest realna? Jeśli tak – to czy mogę coś w związku z tym zrobić? Walczyć, uciekać? A może moja myśl była błędna, nieprawdziwa i tylko się w niej zatapiam wchodząc w spiralę bez dna…
Czujemy złość i nie tłumimy jej aż stanie się niekontrolowaną agresją. Czujemy ją i wiemy kto i kiedy narusza nasze granice. Zauważamy myśl, poprzedzającą emocję. Czy ta myśl jest prawdziwa? Jeśli tak, to mogę wybrać adekwatną reakcję. A jeśli jest fałszywa? Jeśli wynika tylko z mojego pomieszania, to czy mogę nie zareagować? A może tak naprawdę złoszczę się w głębi na siebie?
Zauważam więc, że najgorszym wrogiem dla siebie jestem ja sam. A raczej moje interpretacje myśli. Od siebie nie mogę uciec, ze sobą ciężko jest walczyć. Nic mi też nie da wściekanie się czy też depresja. Puste afirmacje doleją wręcz oliwy do ognia moich rozbestwionych emocji. Emocji, które karmimy naszymi interpretacjami myśli.
Medytacja uważności jest zauważeniem strumienia myśli. Jest przerwą. Jest czasem na oddech i na świadome przyglądnięcie się temu, co rozgrywa się właśnie teraz w naszym wnętrzu.
Co widzę? Nazywam rzeczy po imieniu i nie boję się osądów, bo wychodzę w więzienia doskonałości, idealności i jakiegoś perfekcyjnego obrazu siebie, który chcę pokazać nie tylko światu, ale też i samemu sobie.
Zaczynam BYĆ naturalnym, i o dziwo, jak za pociągnięciem czarodziejskiej różdżki, niby jako skutek uboczny całego procesu -zaczynam być lepszym człowiekiem. Zaczynam kochać bardziej, doceniać bardziej.
Widzę też, że warunki zewnętrze przychodzą i odchodzą. Pojawiają się też warunki wewnętrzne, które jak fale oceanu zabierają mnie w podróż bez końca. Ja jednak trwam w szczególnym rodzaju spokoju. Jestem tym, kto przeżywa. Jestem szczęśliwy. Jestem szczęściem, bo wiem, że żyję. I dopóki jest we mnie oddech, który łączy mnie ze światem JESTEM.
I nie ważne już jest to, że jestem zagadką bez końca. Nie ważne skąd przyszedłem i dokąd zmierzam. Ważna jest za to TO co jest w tej chwili, bo może to być moja ostatnia chwila. Cieszę się więc w głębi nawet przeżywając smutek, strach i złość. Bo nawet dzięki tym emocjom wiem, że żyję.
A żyć chcę jak najbardziej na świecie!

(tekst: Dorota Kościukiewicz-Markowska)


LISTA INFORMACYJNA
Jeśli chcesz być informowana/y o aktualnościach Szkoły Szczęścia (zajęcia, warsztaty, konferencje) to polub nasz fanpage na Facebook-u:
lub prześlij nam swój adres e-mail korzystając z formularza obok:

Imię i nazwisko (wymagane)

Adres email (wymagany)

Telefon


This is a unique website which will require a more modern browser to work!

Please upgrade today!