Konferencja i warsztaty szczęścia


Uczestnicy konferencji dowiedzieli się o szczęściu z punktu widzenia psychologii pozytywnej, sposobów działania mózgu, szamanizmu, praktyki uważności oraz badań nad emocjami, myślami i przekonaniami.
Termin:
28-29.III.2015
Miejsce:
Akademia Sztuki (Pałac Pod Globusem)
Szczecin, Plac Orła Białego 2 (sala nr8)

Czym jest szczęście?

W pierwszym odruchu chciałoby się odpowiedzieć, że dla każdego czymś innym. I tak, i nie. W naszej kulturze pojęcie „szczęście” ma kilka płaszczyzn.
Po pierwsze wiąże się z pojęciem – „ja mam szczęście”. W tym kontekście szczęście to coś nie do końca zależnego ode mnie, to fart, coś co mi się przydarzyło niejako przez przypadek. Mam szczęście, bo wygrałem na loterii, mam szczęście bo los mi sprzyja, mam szczęście bo dostałem spadek po dziadku. Na ten rodzaj szczęścia nie mam wpływu, nie mogę sobie szczęścia wypracować, mogę tylko liczyć na to, że kiedyś mi się przydarzy.
Po drugie wiąże się z emocjami i wyraża jako – “ja czuję szczęście”. Można powiedzieć, że szczęście w tym kontekście to wielka radość. Czujemy się szczęśliwi w momencie zakochania, w chwili gdy uśmiecha się do nas dziecko, gdy jest piękna pogoda, gdy zajadamy się ulubioną potrawą, gdy tańczymy, słuchamy muzyki, gdy odniesiemy jakiś sukces, gdy nam się uda. Jako, że w tym kontekście szczęście rozpatrujemy jako emocję, stan szczęścia w tym ujęciu jest chwilowy i nietrwały. Tak jak pozostałe emocje, ta wielka radość zmienia się jak fala na morzu, bo za chwilę nadchodzą inne emocje (np. złość, smutek, strach), które będą również „falować” w przestrzeni naszego umysłu. W związku z tym, nie mamy wpływu by być tylko i wyłącznie w tak postrzeganym szczęściu. O ile dobrze jest zauważać i przeżywać świadomie chwile szczęścia, to nie możemy ani ich mieć, ani być w nich zawsze.
Jest jeszcze jedna płaszczyzna szczęścia, wiążąca się z naszym jestestwem  i wyraża się jako – „ja jestem szczęśliwy”. To stan umysłu i duszy. Można by powiedzieć, że jest to zadowolenie ze swojego życia. I o dziwo, stan ten nie jest związany z tak bardzo ulotną chwilą, nie jest też tak bardzo uzależniony od emocji, farta, bodźców zewnętrznych, posiadanych pieniędzy, pięknego domu, samochodu i innych spraw związanych z tym wszystkim co na pierwszy rzut oka daje szczęście. Na ten stan mamy wpływ. W tym kontekście szczęście możemy rozwijać. Bo zależy ono od naszej percepcji samego siebie i otaczającego nas świata. Zależy od naszych wyborów i decyzji.
W szkole szczęścia właśnie ten aspekt szczęścia jest dla nas istotny.
Dlaczego?
Bo jest w miarę trwały i przede wszystkim SUBIEKTYWNY. Ja nie mogę oceniając Twojego życia powiedzieć, że Ty jesteś szczęśliwy. Ty za to możesz. I to bez względu na warunki w których żyjesz.
Możesz mieć dużo, a nie BYĆ szczęśliwym, możesz mieć mało i BYĆ szczęśliwym.
O co tu chodzi? Spytasz.
Gdzie jest to szczęście?
No właśnie gdzie? Na to pytanie będziemy starali się odpowiedzieć na konferencji i warsztatach szczęścia.
Może chodzi tu tylko o jakiś “fikołek” w postrzeganiu?
Może to, co JEST – samo w sobie już jest wystarczające?… Może tego po prostu nie widzimy? Może nie umiemy docenić tego co jest – siebie, bliskich, życia?…
Bierzesz powietrze, oddajesz powietrze, żyjesz…
Ale aby na pewno?
Puk, puk, czy TY żyjesz?
Czy lecisz tylko na automatycznym pilocie? Czy “tylko” odtwarzasz schematy, których nawet Ty sam nie tworzyłeś?
Masz dość?
To bardzo dobrze, bo to znaczy, że czujesz pod skórą, że może być inaczej. To pierwszy punkt do Twojego świadomego życia.
A co jest w świadomym życiu? Konfetti? Sztuczne ognie?
Jeśli tego się spodziewasz, to może znów lepiej zainwestować trochę gotówki i oczekiwać na natychmiastowe przyjemności.
W świadomym życiu jesteś Ty i otaczający Cię świat, z tym że teraz ten świat nabiera w końcu barw. Zaczynasz też zauważać, że to Ty malujesz go swoimi emocjami, swoimi myślami, swoimi działaniami. Zauważasz też wpływ innych na siebie. Zaczynasz postrzegać coś, co było tu od zawsze.
Na konferencji poruszymy wiele tematów. Niezwykle ważnym aspektem jest akceptacja. To ona jest punktem wyjścia, naszym fundamentem, bez którego nie ruszymy z miejsca. Będziemy też zwracać uwagę jak ważna jest świadoma percepcja rzeczywistości.
Idąc po parku możesz widzieć zieleń drzew lub błękit nieba przebijający się pomiędzy liśćmi. Możesz też widzieć te dwa aspekty natury i dużo więcej. I tu wkraczamy w pole uważności. Będziemy uczyć praktyki uważności aby bardziej uważniej i świadomie żyć.
Co za tym idzie, przyjrzymy się naszym myślom i naszym przekonaniom. Czy te myśli są tak naprawdę prawdziwe? Do czego one prowadzą? Jak wpływają na nasze zachowania, wybory, działania. Jak wpływają na to jakim człowiekiem jesteśmy?
Czy da się nie myśleć? Czy można myślenie negatywne zmienić na pozytywne? Jak w ogóle złapać coś tak ulotnego jak myśl?
Pokażemy też co się dzieje w mózgu, gdy jesteśmy szczęśliwi i zrównoważeni. Bo mamy już naukowe przyrządy, by niejako złapać i zobaczyć pewne stany emocjonalne. Mamy też techniki jak na przykład EEG Biofeedback działające bezpośrednio na fale mózgowe, pozwalające rozwijać swój potencjał, a co za tym idzie podnoszące poziom szczęścia.
Podczas konferencji poruszymy temat szczęścia pod wieloma kątami. Nasi wykładowcy są dobrani z wielu dziedzin, tak byś mógł usłyszeć o szczęściu na wielu płaszczyznach i na wielu poziomach (patrz zakładka wykładowcy). Aktualnie wiele gałęzi naukowych zajmuje się tematem szczęścia (m. in. psychologia pozytywna, neurobiologia, fizyka kwantowa, biologia molekularna).
Żyjemy w niesamowitych czasach, w których w końcu wzrok nauki padł na coś tak oczywistego jak szczęście.
Do tej pory nauka sięgała nie tylko wielkich gwiazd i małych cząsteczek, ale robiła wszystko, żeby było nam bardziej wygodnie i komfortowo. Teraz przyszły czasy, aby zainteresować się w końcu człowiekiem.
My interesujemy się człowiekiem i całą wiedzę jaką mamy o szczęściu, pragniemy przekazać Tobie. A posiadając wiedzę, nie powiesz już: “ja nie wiedziałem”, bo będziesz wiedział. Twój wybór będzie tylko taki, czy dalej będziesz chciał nakładać różne okulary na swoją rzeczywistość.
Naszą intencją jest abyś je w końcu zdjął. Przetarł wewnętrzny wzrok i zobaczył…
Bez ubierania rzeczywistości w różowe bądź czarne okulary.

(tekst: Dorota Kościukiewicz-Markowska)


This is a unique website which will require a more modern browser to work!

Please upgrade today!